Kulturystyka i Fitness

Twoje centrum wiedzy o kształtowaniu sylwetki!

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Prawda o przemyśle białkowym: Odsłaniając kurtynę

Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 4
SłabyŚwietny 

Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy, że odżywki białkowe są towarem. To tak jak kupowanie mąki lub cukru, czyli czegoś co jest powszechnie spożywane przez konsumentów jako codzienny element diety. Ogólnie rzecz biorąc, jeżeli chodzi o białka, szczególnie białka serwatki, istnieje założenie, że nie ma żadnego rozróżnienia pomiędzy tego typu produktami. Właśnie to jest jedna z rzeczy, o których niesłusznie przekonuje się konsumenta. W rzeczywistości, przemysł białkowy ma swoje złe i dobre strony. Producentom sprzedaje się zarówno produkty dobrej jak i złej jakości. Co prawda producenci wiedzą o różnicach pomiędzy różnymi rodzajami protein, ale zgodnie z zasadą 'biznes to biznes', klient nigdy nie jest uświadamiany o gorzkiej prawdzie i sprytny marketing nie wyprowadza konsumentów z błędu. Przez cały czas z ludzkich kieszeni wyciągane są pieniądze.

Produkcja białek rozpoczyna się od krów. To proste, krowy produkują mleko, z których następnie wytwarza się ser. W trakcie produkcji sera wytwarza się produkt uboczny, często traktowany jako odpad - odpad ten, to serwatka. Z serwatki filtrowane są nieużyteczne elementy, przez co uzyskuje się wysoko zagęszczony produkt białkowy. Różnice zaczynają się w samym procesie wytwarzania serwatki. Istnieją różne rodzaje dostępnych serwatek:
  • koncentrat białka serwatki,
  • izolat białka serwatki,
  • hydrolizat białka serwatki,
  • kazeina, itp...
Im wyższe stężenie białek serwatki, tym jest ona droższa w produkcji i tym samym droższa dla konsumenta. Jeżeli chcesz zaoszczędzić, kupujesz taki produkt jak koncentrat, który jest o wiele tańszy w produkcji, ale mimo to zawiera odpowiednią ilość białka. A jaka jest ta różnica w cenie? Izolat białka serwatki jest od dwóch do trzech razy droższy niż koncentrat serwatki. Różnica całkiem duża prawda? Wyobraź sobie dwie puszki białka w sklepie, jedna kosztuje 100 a druga aż 300 złoty. Niezbyt zachęcające.

kulturystyka.sklep.pl Koncentrat białka serwatki jest skoncentrowanym produktem zawierającym serwatkę i inne składniki mleka. Przyczyną, że koncentrat serwatki jest tak tani, jest proces jego filtracji, który nie może się równać do procesu pozyskania izolatu serwatki - dlatego też pozostaje w nim wysoka zawartość odpadów. Maksymalnym stężeniem białka w koncentracie serwatki jest 80% - co oznacza, że pozostałe 20% są to cząsteczki mleka, które NIE SĄ białkiem. Co to za cząsteczki? Tłuszcz, laktoza i inne cząsteczki mleka. Czy zastanawiałeś się kiedyś dlaczego koktajl białkowy, który przed chwilą wypiłeś pogonił Cię do toalety? Ponieważ producent użył taniego koncentratu, który ma wysoką zawartość laktozy, która nie jest przez nas tolerowana.

A co z innymi formami białek mleka? Są to: izolat białka serwatki, hydrolizat białka serwatki, micelarna kazeina, kazeinian sodu dużo innych. Są one wszystkie o wiele droższe od taniej wersji koncentratu białek serwatkowych, ale bardziej pożądane gdyż nie zawierają odpadów, takich jak: tłuszcz, tłuszcze nasycone, węglowodany, laktoza i innych niepotrzebnych cząstek mleka. Dlaczego więc producenci decydują się na koncentrat serwatki? Wszystko sprowadza się do kosztów.

Tak więc, jeżeli spotkasz się z 'szejkiem', który producent sprzedawać będzie tanim kosztem, zapytaj DLACZEGO jest on tak tani. Odpowiedź jest prosta: zawiera 99% koncentratu białka serwatki i 1% wszystkiego innego. A co z tą laktozą? Im więcej laktozy w odżywce, tym słabsza jej jakość. To jest fakt. Jeżeli białko zostanie przefiltrowane tak jak w przypadku izolatu białka serwatki, zawartość laktozy będzie zerowa lub znikoma. Jak zatem wykryć laktozę? Po prostu poszukaj na opakowaniu zawartości CUKRU. Laktoza to cukier - tak, tak - jej zawartość podana jest na opakowaniu! Firmy próbują to ukryć, z czego klienci nie zdają sobie sprawy. Jeżeli widzisz wysoką zawartość cukru w odżywce i jeżeli produkt ten jest najtańszy na półce, oznacza to, że kupujesz wyprodukowany tanim kosztem koncentrat białka serwatki i jesteś oszukiwany zapewnieniami o jego jakości.

TŁUSZCZ i CUKIER? Taki samy skład mają lody! Zastanów się nad tym kiedy po raz kolejny będziesz pić białko, które smakuje aż za dobrze. Zobacz ile w nim tłuszczu i cukru. Będziesz wtedy wiedział dlaczego smakuje tak a nie inaczej!

Inną kwestią związaną z białkami serwatkowymi jest to, że WSZYSCY je jedzą! Kraje zagraniczne uświadomiły sobie, że jest to tani sposób na nakarmienie społeczeństwa i nawet takie firmy jak Gatorade wypuściły produkty białkowe do swojej oferty. A więc wracając na zajęcia ekonomii ze szkoły, popyt i podaż; popyt na białko jest obecnie większy niż kiedykolwiek, sprawiając, że światowe dostawy są coraz mniejsze. Jak dają sobie z tym radę fabryki? PODWYŻSZAJĄ ceny. Tak jest! Jeżeli jest zbyt wysoki popyt a zaopatrzenia brak, fabryki podwyższają ceny za kilogram białka. W ciągu ostatnich 3-4 miesięcy zaopatrzenie w białko było mniejsze niż założone i wszyscy podnieśli stawki.

INNE KOSZTY - KAKAO:

Tak, te same kakao, którego Twoja mama używała do pieczenie murzynka. Jest to też bardzo powszechnie używany produkt w odżywkach białkowych o smaku czekoladowym. Najprawdopodobniej, zawartość kakao określona jest na etykiecie przy 'innych składnikach'. Kakao jest doskonałym ulepszaczem smaku i jest składnikiem, który sprawia, że koktajl białkowy smakuje jak czekolada. To, z czego ludzie nie zdają sobie sprawy to, że aby osiągnąć taki smak, producent musi użyć wysokiego stężenia kakao w odżywce. Tak więc za każdym razem jak przyjmujesz porcję białka, może ona zawierać od 1 do 3 gram czystego kakao! Zastanawiałeś się kiedyś nad tym dlaczego czekoladowe produkty białkowe maja mniej porcji niż ich waniliowe odpowiedniki? Teraz już wiesz.

Inną kwestią związaną z kakao, mimo, że jest ono produktem powszechnie dostępnym, jest to, że w ostatnim roku zmalała jego dostępność co pociągnęło za sobą duże zwyżki w cenach. Od czerwca 2009 do czerwca 2010 ceny wzrosły DWUKROTNIE! Wyobraź sobie teraz jak mocno po kieszeni dostał producent, który umieszczał 3 gramy czystego kakao w każdej porcji Twojego ulubionego białka. Czymś te koszta trzeba zredukować, prawda?

PLASTIK

Czy widziałeś te ładne czerwone, niebieskie, zielone opakowania stojące na półce i zawierające kilogram dziwnej mieszanki białkowej? Kosztują niemało. PET jest skrótem od Politereftalanu Etylenowego, jest drogim przezroczystym materiałem używanym do opakowań, który pozwala producentom uzyskać te unikalne kolory ich produktów. Tak, faktycznie wygląda to bardzo efektownie, kiedy niebieska puszka stoi na półce, ale prawda jest taka, że nijak to się ma do jej zawartości, a tylko zmusza producenta do zwiększenia kosztu produktu. Po raz kolejny pytamy więc, jak to się dzieje, że tak zwane 'wysokiej jakości mieszanki proteinowe' o pysznym 'czekoladowym' smaku sprzedają się tak tanio?

TRANSPORT

Wszyscy dobrze znamy ceny paliw. Widzimy je codziennie na lokalnych stacjach paliwowych. Jeżeli więc masz 1000 sztuk ciężkiego produktu białkowego ważącego kilka kilogramów i musisz go rozwieźć po całym kraju, musisz liczyć się z ogromnymi kosztami przewozu wynoszącymi tysiące złoty. W branży suplementów i odżywek to właśnie producent ponosi koszty transportu! Tak jest. Setki tysięcy złotych pochłania operacja dostarczenia białka do Twojego ulubionego sklepu, a płaci za to ta sama firma, która wytwarza produkt! Chyba nieźle musi to windować cenę, prawda?

PODSUMOWUJĄC PRZEANALIZUJMY TO MATEMATYCZNIE:

Rok temu ceny białka były niskie, ceny kakao były niskie, opakowania były tańsze, a ceny paliw w miarę znośne, a co za tym szło, koszty produkcji i dystrybucji odżywek białkowych były dla firmy wystarczająco niskie.

Przenieśmy się w lato 2010. Producent musi utrzymać ten sam koszt produkcji lub nawet go zmniejszyć, albo straci środki na marketing i reklamę. Jest więc w sytuacji patowej: nie może zmniejszyć ilości porcji w puszce, ponieważ sprawiłoby to, że klienci poczuliby się oszukiwani. Nie może zmienić opakowania na tańsze, bo konsument nie rozpozna produktu na półce w sklepie. I definitywnie nie może zmienić smaku... bo to właśnie dlatego konsument wybrał ten produkt spośród wielu innych. Istnieje więc tylko jedna opcja zmiany: zawartość białka w produkcie.

To bardzo niedobrze, że GŁÓWNY czynnik, dla jakiego kupujesz odżywkę zostaje zmieniony po to, aby ktoś mógł spłacić koszty producenta. Tak więc co robią firmy? To proste, rozcieńczają produkt do postaci taniego koncentratu białkowego. Ale ceny białka serwatkowego wzrosły, prawda? Tak - dlatego też producenci idą jeszcze dalej używając jeszcze tańszych białek serwatki. Koncentrat białek serwatkowych dostępny jest o zawartości białka równej 80%, ale także 60% i 50%, nawet 30%! Tak jest, 30% białka, co oznacza, że pozostałe 70% to TŁUSZCZ, CUKIER (LAKTOZA) i inne składniki z mleka. Tak więc producent może wytworzyć bardzo tanią mieszankę z najmniejszej dostępnej zawartości koncentratu, co umożliwia mu zachowanie tej samej wagi produktu w puszce, tą samą ilość porcji i niewielką tylko zmianę smaku (niektórzy produkują już maksymalnie tanie białko, które nawet nie rozpuszcza się w wo dzie!). Co ciekawe, producenci nie zmieniają etykiety po zmianie produktu. Oznacza to, że w każdej porcji jest mniej aktywnego białka, natomiast na etykiecie wciąż widnieje napis świadczący o zachowaniu oryginalnego składu.

To jest zwykłe mydlenie Twoich oczu. Producenci nie opisują zmiany składu na etykietach więc oszukują Cię, że cały czas płacisz za te same białko co kiedyś, ale wcale tak nie jest. Tak naprawdę jest to łamanie prawa. Cały zysk producenta wynika z tego, że zmniejszył koszty produkcji, obniżając ceny produktów pozostawiając tą samą marżę. Przykro o tym mówić, ale szanowane firmy, które podają na etykietach faktyczny skład produktu tracą na tym finansowo, podczas gdy oszuści wyciągają pieniądze prosto z Twojej kieszeni.

A więc tak to właśnie wygląda. Kurtyna odsłonięta a prawda odkryta. Jak można temu zapobiec? Proste: nie wspierać tych firm, które wypuszczają produkty niezgodne z etykietą i dawać im do zrozumienia, że nie zgadzasz się na to!

Autor: Mariusz Dłużak, Barbara Kubisiewicz
Źródło: Mailing, kulturystyka.sklep.pl