- Substancja czynna: Clenbuterol Hydrohloride
- Czas aktywnego działania: Do 12h
- Przeciętne dawki: 60-160mcg dziennie
- Przeznaczenie: Spalacz tłuszczu, antykatabolik
- Długość dawkowania: Do 3 tygodni
- Właściwości: Termogenik - stymulator beta receptorów, bloker receptorów kortyzolowych
- Skutki uboczne: Bezsenność, pobudzenie psychoruchowe, drżenie rąk, bóle głowy, skurcze mięśni, obniżony stan potasu w surowicy krwi, nudności, kołatania serca.
Spiropent, Boehringer lngelheim, Czechy, 20mg/tab, 100 tab: 110-130 zł
Opis
Polecam również przeczytać: Clenbuterol FAQ: Wszystko co należy wiedzieć!
Clenbuterol ma własności kataboliczne dla tłuszczu w tkankach obwodowych, tzn. że go spala poprzez podwyższenie temperatury ciała o 1 stopień. Clenbuterol wykazuje tez działanie anaboliczne, dające przyrost masy mięśniowej, nawet pomiędzy cyklami, efekt anaboliczny jest dość mały, prawie niezauważalny.
Clenbuterol jest bardziej popularny wśród kobiet niż wśród mężczyzn. Ponadto Clenbuterol pomaga im stać się szczupłymi i temu tez zawdzięcza swą rosnącą popularność wśród kobiet. U sportowców podaje się go codziennie lub przez dwa dni, następnie dwa dni przerwy (2 on, 2 off). Ta dwudniowa przerwa miedzy cyklami jest po to by zapobiec ujemnej regulacji receptorów. Clenbuterol przypomina swoja budowa adrenalinę i podobnie jak ona może pobudzać mięsień sercowy, a nawet potrafi wywołać wrogość i złość. Drugim sposobem zażywania Clenbuterolu jest stosowanie go przez dwa tygodnie, a następnie zrobienie dwu tygodniowej przerwy, przed kolejnymi dwoma tygodniami zażywania.
W kulturystyce używany w celu utrzymania uzyskanej masy po cyklu. Clenbuterol nie jest związkiem z grupy sterydów anabolicznych, różni się od nich budowa chemiczna i odmiennym mechanizmem działania. Ponieważ nie daje działań ubocznych w postaci maskulinizacji tak charakterystycznej dla pochodnych testosteronu - chętnie stosowany jest przez kobiety.
Sławomir Ambroziak napisał:Pamiętajmy jednak, że Clenbuterol i podobne do niego, tzw. leki adrenergiczne czy adrenomimetyczne (dosłownie: naśladujące adrenalinę), są relatywnie, znacznie bardziej niebezpieczne dla zdrowia, aniżeli steroidy anaboliczno-androgenne. (Nomen omen – miana: „adrenergiczne” i „androgenne” też mogły lecz u podstawy pomylenia Clenbuterolu ze steroidem anabolicznym). Stosowane są głównie jako leki przeciwastmatyczne, gdyż pobudzenie receptorów beta prowadzi do zmniejszenia kurczliwości mięśni gładkich oskrzeli. Najgroźniejsze ich działania niepożądane to: przyspieszenie czynności serca, bóle wieńcowe, zaburzenia rytmu serca, nadciśnienie, nudności, wymioty i zapaść.
Ryzyko ich stosowania wydaje mi się tak duże, że proponuję może zwrócić baczniejszą uwagę na pewne składniki pokarmowe o bardzo podobnej budowie oraz mechanizmie działania, za to wysoce bezpieczne dla zdrowia – głównie aminy (synefryna, oktopamina) występujące w ekstraktach z owoców cytrusowych, stanowiących podstawę składu takich suplementów diety, jak np. Therm Line forte czy Thermo Stim.
Marqz z SFD napisał:Clenbuterol obniża wydolność organizmu jedynie na początku poprzez właśnie zwiększone spalanie glikogenu. Przez to w początkowej fazie będziemy obserwowali szybsze zmęczenie. Kolejna kwestia to zwiększona kurczliwość mięśni która może zdyskwalifikować w danym treningu aerobowym (skurcz łydki i baj baj), ale na dłuższą metę Clenbuterol zwiększy wydolność. Kiedy organizm się do Clenu przyzwyczai to dostajemy wszystkie plusy antyastmatyka - zwiększona ilość tlenu powoduje zwiększoną produkcję czerwonych krwinek. Wydolność wybitnie rośnie. Aktualnie lecę 2 miesiąc na Clenbuterolu (spokojnie można 3 miesiące). 3 miesiące temu męczyło mnie 3 razy w tygodniu bieganie. Od 1,5 miecha biegam 7 razy w tygodniu po około 7 km nawet w pełnym słońcu. Pomimo upału brak tlenu nie występuje, bo mamy na Clenie maksymalnie rozszerzone oskrzela jak górale w Andach. Dawki to 120-160 mcg dziennie.
Po prawie 2 miesiącach na Clenie nie mam żadnych dolegliwości ze strony układu oddechowego, ani tym bardziej układu nerwowego. Nie jestem z mulony ani nic takiego. Dla odmiany po półtorej miesięcznej kuracji na słusznych dawkach Efedryny miałem zwężone oskrzela i czułem ucisk, rozpieprzona homeostaza mózgu dawała się we znaki mułem itd. Clen to coś wspaniałego dla endomorfika, ale i tak nie warto przesadzać z dawkami i okresu 3 miesięcy też nie przekraczam. Tym bardziej, że w tym okresie najczęściej udaje się już uzyskać satysfakcjonujący poziom tkanki tłuszczowej.
Kliknij na wybranym zdjęciu, aby powiększyć.
Autor: prof. Heinrich Schmitt & dr Olaf Kiesbauer







