Kulturystyka i Fitness

Twoje centrum wiedzy o kształtowaniu sylwetki!

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Alkohol i kulturystyka - czy idą ze sobą w parze?

Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 

"Dzięki Bogu już jest piątek. Dokładnie tak, rozpoczął się już weekend". Co przeciętny nastolatek robi podczas weekendu? IMPREZUJE. Spójrzmy prawdzie w oczy, nie ważne co mówicie swoim rodzicom każde imprezowanie związane jest z piciem alkoholu: zazwyczaj piwa.

Na studiach szczególnie życie towarzyskie kręci się głównie wokół niego. Wszyscy piją podczas studiów, mimo tego, że niektórzy twardo zapierają się, że nie będą pić, zazwyczaj im się to nie udaje. Czy picie piwa jest dobre dla zdrowa czy raczej szkodliwe? Spróbujemy znaleźć odpowiedź na to pytanie.

My, kulturyści traktujemy nasze ciała jak świątynie. W tygodniu dobieramy odpowiednie posiłki, odpoczywamy, pijemy duże ilości wody, staramy się jak najlepiej dbać o zdrowie no i oczywiście trenujemy. W tygodniu cały nasz wysiłek skupia się na poprawieniu kondycji, ale w weekendy my również upijamy się.

W jaki sposób alkohol osłabia przyrost masy mięśniowej?

Również ja podczas imprez weekendowych wypijałem morze alkoholu, jednak kilka tygodni temu zdałem sobie sprawę z tego, że upijanie się wpływa negatywnie na moje mięśnie. Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego artykułu ci z was, którzy piją przekonają się jak bardzo alkohol jest szkodliwy i zdecydowanie ograniczą jego spożycie.

Puste kalorie

Alkohol to puste kalorie. Nie ma w nim żadnych substancji odżywczych, natomiast zawiera on 7 kilokalorii na gram. Jeden kieliszek (50 ml) 40 % wódki to prawie 100 kalorii. Ci, którzy chcą schudnąć niech zapomną o alkoholu, w przeciwnym razie o schudnięciu nie może być mowy. Wysoka ilość kalorii zawartych w alkoholu nie tylko negatywnie wpłynie na ogólną ilość spożywanych kalorii, ale również spowolni metabolizm i zakłóci cykl Krebsa. A jeżeli cykl Krebsa zostanie zaburzony, to wtedy tłuszcze nie będą się rozkładać. W skrócie: twoje ciało będzie tak bardzo starać się strawić i rozłożyć alkohol, że nie poradzi już sobie ze spaleniem tłuszczu.
kulturystyka.sklep.pl

Odwodnienie

Spożywanie alkoholu źle działa na przyrost masy mięśniowej. "Kac" sprawia, że nie chce nam się już intensywnie trenować oraz obniża o 20 % syntezę białek. Tak o 20 %! Jest kilka powodów dlaczego tak się dzieje. Po pierwsze obniża zawartość wody w komórkach mięśniowych. Każdy wie, że odpowiednie nawodnienie komórek mięśniowych czy ich nadmierne nawodnienie (gdy bierze się kreatynę, tworzy środowisko anaboliczne niezbędne do wzrostu masy). Kiedy komórki nie zawierają wystarczającej ilości wody przyrost masy mięśniowej będzie jeszcze trudniejszy do osiągnięcia. Po drugie, alkohol blokuje absorpcję wielu ważnych składników odżywczych, takich jak wapń, fosfor, magnez, żelazo, potas które odgrywają kluczową rolę w procesie skurczu oraz rozkurczu mięśni oraz ich przyroście.

Spowolnienie syntezy białek

Synteza białek - jest to proces podczas którego związki azotu tworzą aminokwasy. Z kolei liniowa sekwencja aminokwasów połączonych ze sobą tworzy białko. W procesie biosyntezy białek uczestniczy RNA oraz różne inne enzymy. Wzrost syntezy białek pobudza zaś wzrost mięśni. Czyli im więcej wysiłku włożymy w trening siłowy tym bardziej stymulujemy syntezę białek a co za tym idzie przyrost masy mięśniowej.

Obniżenie poziomu testosteronu

Troszeczkę przesadziłem z tym nagłówkiem ponieważ alkohol pośrednio spowalnia syntezę białek. Niemniej jednak chciałem w tym artykule skupić się na tym procesie. Dla tych którzy jeszcze tego nie wiedzą: ALKOHOL OBNIŻA POZIOM TESTOSTERONU A ZWIĘKSZA POZIOM ESTROGENU. Dobrze przeczytaliście. Poziom obu hormonów był już mierzony u mężczyzn przed spożyciem i po spożyciu.

Co się okazało, kiedy organizm był bardzo zatruty alkoholem poziom testosteronu mógł obniżyć się nawet o 25 %. Co ciekawe, zauważono, że im większa była zawartość alkoholu we krwi tym mniejszy był poziom testosteronu. Alkohol również powodował szybszą aromatyzację androgenów do estrogenów, co również tłumaczy dlaczego osoby nadmiernie go spożywające często cierpią z powodu ginekomastii (przerost gruczołów piersiowych). Ci z was, którzy biorą androgeny powinni stronić od alkoholu ponieważ jesteście zagrożeni wystąpieniem ginekomastii mając zwiększony poziom androgenów we krwi. Pijąc, jeszcze bardziej przyspieszacie ich aromatyzację. Również warto zwrócić uwagę na badanie przeprowadzone na szczurach, udowodniło ono obniżanie się insulinopodobnego czynnika wzrostu 1(IGF- 1) o 42 %. Jest to dosyć spory spadek IFG-1.

Jedną rzeczą, która jest dziwna jest to, że faceci pomimo spadku testosteronu zwykle po wypiciu są napaleni. To, że osoby płci przeciwnej wydają się bardziej atrakcyjne niż są naprawdę jeszcze można wytłumaczyć, ale skąd bierze się ochota na seks? Ponieważ alkohol znacznie obniża poziom testosteronu, organizm stara za wszelka cenę z powrotem przywrócić jego normalny poziom znacznie zwiększając LH. Warto tutaj dodać że LH jest tak samo odpowiedzialny za podniecenie jak testosteron. Niestety alkohol obniża poziom testosteronu w komórkach Leydiga, a nie w przysadce zatem LH bezskutecznie stara się wyrównać poziom hormonalny.

Problem osobisty

Zamiast rzucania suchych faktów chciałbym raczej podzielić się z wami tym w jaki sposób picie alkoholu obniżyło moją aktywność. Przed rozpoczęciem studiów upiłem się może ze trzy czy góra cztery razy. Zawsze miałem idealną dietę, w każdym dniu tygodnia jak również podczas weekendów. A dokładnie w pierwszą noc studiów przekonałem się jak smaczne jest piwo i jak wspaniale można się przy nim bawić. No i potem zaczęło się picie w każdy weekend, oczywiście nie dzień przed treningiem, ale w każdy. Również moja dieta stawała się coraz bardziej uboga (jadłem na stołówkach studenckich, a w weekend budziłem się zwykle późno, omijając zazwyczaj dwie pory na posiłki). W ogóle przez cały weekend jadałem tylko ze trzy czy cztery razy. Z powodu braku białka spadały moje wyniki na siłowni, alkohol źle wpływał na katabolizm, masy mięśniowej wcale nie przybywało.

W zeszłym roku jak rozpoczynałem studia ważyłem około 83 kg, ale w ciągu roku przytyłem do 93 kg. Po przerwie wakacyjnej moja waga spadła do 88 kg. Gdybym nie pił w każdy weekend spokojnie mógłbym dodać ze cztery kilo masy. W tym roku już nie popełnię tego samego błędu. My kulturyści musimy się stale uczyć. Ja przekonałem się, że alkohol obniża przyrost masy mięśniowej. Nie będę tyle pił. Ograniczę spożywanie piwa w weekend do jednego na godzinę, maksymalnie wypiję trzy czy cztery, ale nie więcej. Wszystkim, którzy chcę poprawić swoją sylwetkę radzę zrobić to samo. Może tylko raz w miesiącu się zmasakruję :)

Pięć małych rad

Co zrobić jeżeli trafi się mocno nakrapiany miesiąc, w którym będziesz musiał oddać kluczyki do samochodu komuś innemu. Pod spodem znajdziesz kilka wskazówek jak utrzymać odpowiedni przyrost masy mięśniowej a jednocześnie dobrze się bawić:
  1. Zawsze zostaw przy łóżku dwulitrową butelkę z wodą do wypicia przed snem. Nie tylko złagodzi ona kaca, ale również przyczyni się do nawodnienia twoich mięśni.
  2. Zanim wgramolisz się na łóżko wypij shake proteinowy lub zjedz coś obfitego w białko (oczywiście jeżeli nadal jesteś w stanie utrzymać się na nogach). Wspomoże on metabolizm nie mówiąc już o tym że białka są ci zawsze potrzebne.
  3. Zobacz jak wygląda laseczka która leży obok ciebie. Jeżeli nie tak wspaniale jak wyglądała minionej nocy pozbądź się jej z pokoju zanim wstaną twoi przyjaciele i ci "dojebią".
  4. Na 45 minut przed śniadaniem weź ZMA oraz 5-10 gram glutaminy. ZMA naturalnie zwiększy poziom testosteronu, który został obniżony z powodu spożywania alkoholu, natomiast glutamina zastopuje katabolizm.
  5. Zjedz teraz śniadanie obfite w białka, wapń, fosfor oraz żelazo. Twoje ciało bardzo potrzebuje tych składników odżywczych ponieważ alkohol obniżył ich poziom.

Wnioski

Alkohol to przyjemność, prawdziwa przyjemność. Sprawia on, że pulchniutkie dziewczyny wydają się atrakcyjne, że brzydcy faceci też mogą się pobzykać, dodaje kościstemu chuderlakowi pewności siebie na tyle żeby zrobił z siebie głupka, oraz sprawia, że zwykły facet zupełnie nieskoordynowany taki jak ja ma ochotę potańczyć. Niestety oprócz wszystkich wymienionych negatywnych wpływów na organizm obniża również poziom testosteronu. Nie oznacza to, że powinieneś zrezygnować z imprez, możesz się bawić, tylko z umiarem.

A prawie bym zapomniał, jak jesteś wkurzony, idź poćwiczyć.

Big Red,
www.bodybuilding.com

Źródło: Mailing, kulturystyka.sklep.pl
Autor: Mariusz Dłużak, Barbara Kubisiewicz